|
Odkąd w serwisie cyfrografia.pl pojawiły się informacje prasowe o wystawach
fotograficznych, otrzymaliśmy wiele listów od stałych czytelników, że to
błędny kierunek.
"Państwa wortal upodobni się, do tych serwisów, które istnieją tylko dzięki
informacjom prasowym, a których nazw nawet nie warto wymieniać" - powiada
Pan Włodzimierz z Krakowa.
"To dość przygnębiające, że mój ulubiony serwis internetowy staje się taki
jak inne promujące tylko określonych twórców, wystawiających w określonych
galeriach, zaś informacje publikowane są tylko na określonych zasadach -
rączka rączkę myje, patronat medialny w zamian za pochlebne
pseudo-informacje. Kółko wzajemnej adoracji." - pisze Pan Krzysztof z
Kazimierza Dolnego.
"Panie Rafale, czyżby zabrakło Panu weny? Po co te przeintelektualizowane,
przegadane teksty napuszonych kuratorów o swoich wystawach. Zasady selekcji
autorów są przecież oczywiste w tym koleżeńsko-przysługowym kraju. Niektóre
ze zdjęć, w ogóle nie kwalifikują się do pokazania przyjaciołom, a co
dopiero do wystawiania! Niechże się Pan zmiłuje i przywróci dawną postać
cyfrografii!" - mówi Pani Katarzyna ze śląska.
Czy rzeczywiście jest tak źle? Czy rynek wydawniczy skoncentrowany wokół
świata fotografii faktycznie jest przesiąknięty układami? A może to zaledwie
paranoiczna mentalność stale pokrzywdzonych przez los Polaków, lub raczej
Polaczków? Prawda zapewne leży pośrodku.
Z tego względu rozpoczynamy nowy cykl o charakterze
refleksyjno-informacyjnym. Tym razem redakcja na własną rękę tropić będzie
wystawy - zarówno w galeriach realnych, jak i internetowych. Cykl ten
postanowiliśmy nazwać znalezieni w sieci -
nazwa ta wydaje się nam poprawna, ponieważ odnosi się do sieci w rozumieniu
Internetu oraz sieci w sensie wzajemnych powiązań autorów, kuratorów i
mediów.
Może przy okazji uda się nam zrozumieć fenomen popularności serwisów i
prasy, które pozbawione są krzty kreatywności, a cała ich treść opiera się
wyłącznie na dostarczaniu informacji prasowych i reklamowych.
Mając na uwadze fakt, że czytuje nas 50 tys. osób miesięcznie, zwracamy się
do Czytelników z sugestią aktywnego uczestniczenia w akcji. Jesteśmy otwarci
na propozycje autorów do wyróżnienia, informacje o nietuzinkowych galeriach
i wystawach. Chętnie poznamy również zdanie Czytelników na temat trwającej
akcji, nasz adres:

Cykl otwiera artykuł o twórcy o pseudonimie LEON GIRTAK.
Zapraszamy do lektury - czytaj...

Redaktor Naczelny
|