|
W Galerii Obok ZPAF od 17 stycznia można obejrzeć nowy projekt
fotograficzny zrealizowany przez Macieja Pisuka pod nazwą „Zdjęcia z
Polski”.

fot. Maciej Pisuk
Polska - kraj miejscami przygnębiająco
zacofany, siermiężny, czy wręcz patologiczny. Ludzie z
beznadzieją w oczach, depresją i totalnym zwątpieniem na
twarzach lub z uśmiechem nieświadomego wariata.
Kraj częstokroć radykalnie różny od najskromniejszych nawet
marzeń o godnym życiu. Wystawa Macieja Pisuka "Zdjęcia z Polski"
jest wprawdzie pełna sentymentalizmu, ale w rzeczywistości
przygnębia odbiorcę, który w głębi duszy ma nadzieję, że ten
kraj nie jest aż tak patologiczny. Modli się, by nie było aż tak
źle.
Niestety - zdjęcia nie kłamią.
To Polska właśnie i tacy bywają Polacy.
 |
|

fot. Maciej Pisuk
Na wystawie autor prezentuje cykl fotografii powstały w trakcie jego podróży
z aparatem przez różne zakątki kraju. Głównym obszarem jaki penetruje, jest
szeroko rozumiana polska prowincja. To jeden z ulubionych wątków twórczej
pracy autora. W prowincji pociąga go praktycznie wszystko – ludzie i ich
charaktery, problem tożsamości i przynależności do pewnej grupy czy
subkultury. Prowincja to według autora także kategoria mentalna, stan umysłu
i stan materii, wybór i przymus, wreszcie czas, a właściwie bycie jakby poza
czasem i biegiem aktualnych zdarzeń. Szczególnym miejscem dla autora jest
pogranicze(a). Stąd tyle zdjęć realizowanych jest przez niego głównie na
Śląsku czy Pomorzu.

fot. Maciej Pisuk
Autor nie kryje swojego sentymentalnego podejścia do prowincji, lubi ją i
jej mieszkańców. Sam mieszkając na prawym brzegu Wisły uważa się za
prowincjusza (choć niektórzy Pragę uznają aktualnie za centrum kulturalne
stolicy). To wrażliwe podejście do prowincji i jej mieszkańców zauważalne
jest w ciepłym, czułym traktowaniu postaci. Oglądając te zdjęcia wyczuwa się
nie tylko wzajemną sympatię ale wręcz pewien przekaz energetyczny, jakiś
związek między autorem, a fotografowaną osobą. Prezentowany projekt „Zdjęcia
z Polski” trudno nazwać reportażem, czy nawet dokumentem, jest to raczej
kolekcja klatek, obrazów, wspomnień, które wiązały się z jakimś konkretnym
dla autora wydarzeniem (spotkaniem, rozmową, zabawą). Zresztą Maciej sam
najlepiej mówi o „tajnikach” swojej pracy:” nigdy nie wyruszam w jakieś
miejsce „specjalnie” żeby robić tam zdjęcia (unikam wszelkiego
„wyrachowania”). Powstają one spontanicznie, bo właściwie nigdy nie rozstaję
się z aparatem. Zazwyczaj jestem więc aktywnym uczestnikiem wydarzeń, które
później stają się tematami moich prac (wiele moich „zdjęć z Polski” to
zdjęcia z festynów, na których świetnie się bawiłem). Z portretowanymi
ludźmi zawieram często przelotne przyjaźnie.” „Uważam, że to co robię mieści
się w nurcie szeroko rozumianej fotografii dokumentalnej, unikam jednak
wszelkiej publicystyki.”
Oczywiście to, co pokazujemy w Galerii jest tylko koniecznym (z racji
wielkości naszego wnętrza) niewielkim wyborem prac jaki powstał w ciągu
ostatnich dwu lat pracy autora. Całość projektu Maciej zrealizował na starej
taśmie filmowej kodaka, którą otrzymał w prezencie od swojego kolegi
operatora. Lata przechowywania oraz późniejsza własnoręczna obróbka
negatywów pozwoliła autorowi na uzyskanie niepowtarzalnego ziarna,
podkreślającego malarskość ujęć, stanowiąc jednocześnie jego znak
rozpoznawczy.
Kurator Anna Wolska

fot. Maciej Pisuk
„Nieprawda, że Grójec jest czymś więcej niż przeraźliwą i prowincjonalną
dziurą (…). Nie, Radom nigdy nie był poematem, nawet o wschodzie słońca!” -
pisał przed laty Gombrowicz i z cała pewnością miał rację.
Dla mnie jednak, głęboka polska prowincja jest obszarem szczególnym. To
miejsce zawieszone niejako poza czasem (a może - żyjące czasem własnym);
gdzie niemrawe przyczółki IV RP funkcjonują obok nieźle prosperujących
enklaw PRLu, gdzie kolorowe symbole kapitalizmu blakną szybciej, a parterowe
sypiące się domy i brudne kamieniczki są nieodmiennie nijakie i szare,
zupełnie jak w czasach, kiedy patrzył na nie autor Ferdydurke. Powyższe
stwierdzenia z cała pewnością nie wolne są od przesady, ale wypowiedź ta
podobnie jak zestaw moich nie rości sobie pretensji do obiektywizmu.
Prezentowane zdjęcia powstały w ciągu dwu ostatnich lat i są mocno
subiektywną „relacja” z moich podróży po Polsce, które miały miejsce w tym
czasie.
Maciej Pisuk
Informacje o autorze
Absolwent Wyższego Zawodowego Studium Scenariuszowego przy PWSFTv i T w
Łodzi. Sam o sobie mówi: ”(…) cały mój dorobek (nie licząc reklamówek i
„seriali”) to sztuka telewizyjna pt: „Gwiazdy i los człowieka”. W 2004
otrzymałem stypendium Ministra Kultury w kategorii „dramat”, co nie zmienia
zasadniczo faktu, że moja dotychczasowa kariera scenopisarska jawi mi się
jako pasmo spektakularnych porażek. Próbując odreagować zawodowe frustracje,
jakiś czas temu zająłem się fotografią.”
„W 2006 roku przeszedłem 6miesięczny kurs fotoreportażu, przy Laboratorium
Reportażu, na wydziale dziennikarstwa UW (prowadzony przez A. Zygmuntowicza
i T. Rolkego.) Tam też (holl na 4tym piętrze) miała miejsce moja pierwsza
indywidualna wystawa pt: Okno na podwórze. Zdobyłem kilka wyróżnień na
ogólnopolskich konkursach fotograficznych a także 2 miejsce w kategorii
„społeczeństwo” na WBK Press Foto 2005.”
Wystawa jest czynna od 18 stycznia do 8 lutego.
Wernisaż rozpoczyna się o godzinie 19.00,
17 stycznia 2007.
Powrót do strony wydarzeń |