|
Fragment książki "Real
World Camera Raw i Photoshop CS2"
Spojrzymy na cały system obróbki plików RAW z wysokości 30.000 stóp.
Poszczególne składniki omówię bardziej szczegółowo w kolejnych rozdziałach,
wcześniej jednak warto choćby ogólnie zapoznać się z ich funkcjami i
wzajemnymi relacjami.
Camera Raw jest narzędziem o ogromnym potencjale, jednak stanowi zaledwie
jeden składnik potężnego systemu, dającego niemal nieograniczone możliwości,
począwszy od wstępnej selekcji zdjęć, poprzez dodawanie metadanych i praw
autorskich, a na przygotowywaniu ostatecznej formy plików skończywszy.
Jednym ze składników tego systemu jest oczywiście sam Photoshop.
Photoshop jest jednym z najbardziej złożonych programów dostępnych na każdej
platformie systemowej i prawdopodobnie napisano o nim więcej niż o
jakiejkolwiek innej aplikacji. Pojawia się zatem kusząca perspektywa
korzystania podczas obróbki zdjęć jedynie z Photoshopa. Jednym z celów,
jakie wyznaczyłem sobie, pisząc tę książkę, jest zmiana takiego podejścia.
Traktując Camera Raw tylko jako szybki sposób na importowanie plików RAW do
Photoshopa, niepotrzebnie zwiększamy swój nakład pracy, nie wykorzystując
jednocześnie całego potencjału drzemiącego w możliwości obróbki plików w tym
formacie.
Photoshopa traktować będziemy głównie jako narzędzie służące do dokonywania
poprawek, kontrolowania zautomatyzowanych procesów oraz zapisywania obrazów
w formie plików o różnych formatach. Podczas testowania wersji beta programu
Photoshop CS2 mój przyjaciel Jeff Schewe zauważył żartobliwie, iż to
Photoshop stał się wtyczką dla Camera Raw, a nie na odwrót. Ze swojej strony
mogę jedynie dodać, że rzadko się zdarza, aby żart był równie bliski
prawdzie.
Jednym z największych zagrożeń podczas pracy z obrazami w formacie RAW jest
utonięcie w zalewającym nas potoku danych. Pliki takie są zwykle mniejsze
niż skany z negatywów, jednak jest ich tak wiele, iż rzadko kiedy spędzać
będziemy wiele godzin na poprawianiu jednego z nich. W przeciwnym razie może
i zarobimy na życie, ale z pewnością nie zostanie nam zbyt wiele czasu, by
się nim nacieszyć. W rozdziale omówię zatem podstawowe zagadnienia dotyczące
organizacji pracy podczas obróbki plików RAW.
Adobe Bridge
Adobe Bridge jest nową aplikacją dołączaną do Photoshopa CS2. Zastępuje
przeglądarkę plików pierwszy raz wprowadzoną w Photoshopie 7. Bridge leży w
sercu całego Adobe Creative Suite. Obsługuje wszelkie typy plików, począwszy
od różnych formatów RAW i Photoshopa, poprzez In Design i Illustratora, a na
wszędobylskich PDF-ach skończywszy. Ponieważ jednak jest to książka o
obrazach w formacie RAW, skoncentruję się na zastosowaniu Adobe Bridge w
obsłudze takich właśnie plików.
Wirtualny stół montażowy
Jedną z kluczowych funkcji spełnianych przez Bridge jest funkcja wirtualnego
stołu montażowego. Po wskazaniu nowego folderu zawierającego cyfrowe zdjęcia
Camera Raw rozpoczyna pracę w tle, generując miniatury i podgląd przy użyciu
domyślnych ustawień. Dzięki temu Bridge umożliwia sortowanie, ocenianie i
dokonywanie wstępnej selekcji spośród zawartych w katalogu plików.
Bridge jest narzędziem bardzo elastycznym, co pozwala dostosować go do
konkretnych potrzeb. Rozmiary miniatur i podglądu można zmieniać, uzyskując
dowolną wielkość — od mikroskopijnych miniaturek po podgląd wystarczająco
duży, by zdecydować, czy zdjęcie warto zachować. Podobnie jak w przypadku
prawdziwego stołu montażowego obrazy można sortować przez układanie ich w
odpowiedniej kolejności, jednak — w przeciwieństwie do swojego fizycznego
odpowiednika — Bridge może sam dokonywać takiej selekcji opartej na
wcześniej zdefiniowanych kryteriach, takich jak czas wykonania, ogniskowa,
czas otwarcia migawki, wartość przysłony lub dowolna ich kombinacja. Daje
również możliwość przypisywania ocen i etykiet zdjęciom, co ułatwia ich
późniejsze sortowanie. Bridge można też zastosować jako narzędzie
automatycznego importowania obrazów do Photoshopa, zaznaczając miniatury
obrazów, które mają być w ten sposób przetworzone. Rysunek 3.1 pokazuje
niektóre z licznych sposobów konfi gurowania Bridge’a w zależności od
zaistniałych potrzeb. Więcej szczegółów na temat tego narzędzia znaleźć
można w rozdziale 6., „Adobe Bridge”.

Real World Camera Raw i Photoshop CS2.Konfiguracja podstawowa daje nam
dostęp do wszystkich możliwości oferowanych przez Bridge — nawigacji z
wykorzystaniem zakładek Folders (Foldery) oraz Favorites (Ulubione),
miniaturek i podglądu zdjęć oraz wprowadzania metadanych z użyciem zakładek
Metadata (Metadane) oraz Keywords (Słowa kluczowe)

Podgląd można powiększyć, by dokładniej obejrzeć zdjęcie

Miniatury również można powiększać w celu porównania ze sobą obrazów
Obsługa metadanych
Dosłownie rzecz ujmując, metadane to „dane na temat danych”. Jedną z
pożytecznych cech aparatów cyfrowych jest to, iż każde zdjęcie zawiera
bogaty zbiór metadanych: czas otwarcia migawki, średnicę przysłony, czułość
ISO, ogniskową i inne dane techniczne dotyczące poszczególnych ujęć. Można
jednak (i powinno się) uzupełniać te informacje własnymi, takimi jak prawa
autorskie, słowa kluczowe i inne, ułatwiające pracę i zwiększające wartość
zdjęć. Co więcej, najlepiej zrobić to zaraz po zaimportowaniu zdjęć do
Bridge’a. Są po temu dwa powody:
- Metadane dodane do plików RAW są przekazywane do wszystkich utworzonych na
ich podstawie obrazów. Innymi słowy, dodając informacje na temat praw
autorskich do takiego pliku, mamy pewność, iż informacje te zawarte będą
również w utworzonych na jego podstawie obrazach typu PSD, TIFF czy JPG.
- Podczas gdy polecenie File Info (Informacje o pliku) z menu File (Plik) w
Photoshopie pozwala na wyświetlanie informacji tylko o jednym pliku naraz,
Bridge umożliwia edycje danych dla wielu plików równocześnie. W miarę jak
kolekcja cyfrowych zdjęć rośnie, zwiększa się rola metadanych, które
ułatwiają wyszukiwanie konkretnych ujęć. Sfabrykowałem rysunek 3.2, by
pokazać, o co chodzi. Na dostępnych obecnie komputerach lepiej nie otwierać
katalogów zawierających 6 798 348 zdjęć! Być może wydaje się to czystym
fantazjowaniem, rozważmy jednak sytuację pracującego dla gazety fotografa,
który wykonuje 1000 zdjęć dziennie, trzy dni w tygodniu, 48 tygodni w roku,
w trakcie 40-letniej kariery…

Nawet robiąc dziesięć razy mniej zdjęć, powinniśmy zawczasu wykorzystać
zalety wprowadzania metadanych, w przeciwnym bowiem razie po pewnym czasie
będziemy mieli poważne problemy ze zorganizowaniem i wyszukiwaniem zdjęć w
naszej kolekcji. Metadane omówię dokładniej w rozdziale 8., „Wykorzystywanie
Metadanych. Inteligentne obrazy”.
Obsługa Camera Raw
Jako osobna aplikacja, Bridge posiada funkcje, których stara przeglądarka
plików nie obsługiwała. Jedną z nich jest pełnienie funkcji aplikacji
nadzorującej dla wtyczki Camera Raw. W rezultacie, otwierając pliki RAW w
Camera Raw, mamy możliwość wybrania, która z aplikacji — Photoshop czy
Bridge — ma występować w tej roli.
Informacje na temat edycji przeprowadzanych w Camera Raw są zapisywane w
postaci metadanych. Pliki RAW posiadają atrybut read-only (tylko do
odczytu), nie można więc dokonywać w nich żadnych zmian. Podczas edycji
obrazów w Camera Raw ustalamy jedynie parametry konwersji z postaci RAW do
obrazu RGB. Można zatem wykorzystać Camera Raw (z Bridgem w roli aplikacji
nadzorującej) do edycji plików RAW w celu ustalenia wspomnianych parametrów,
jednak bez dokonywania konwersji. Dopiero po otworzeniu plików w Photoshopie
Camera Raw tworzy wersje RGB zgodnie z zapisanymi wcześniej ustawieniami.
Oczywiście, jeśli chcemy jak najszybciej otworzyć plik w Photoshopie, możemy
wykorzystać go jako aplikację nadzorującą dla Camera Raw. Możemy następnie
otwierać pliki RAW bezpośrednio w Photoshopie z pominięciem okna dialogowego
Camera Raw (jednak nie samej aplikacji, ponieważ nadal jest ona
odpowiedzialna z konwersję) lub z jego wykorzystaniem, jeśli tak nam
wygodniej. Tego typu zagadnienia poznamy dokładniej w rozdziale 7.,
„Organizacja pracy. Jak zyskać na czasie”.
Camera Raw
Camera Raw przekształca zdjęcia w formacie RAW w kolorowe obrazy, stanowiąc
jednocześnie interfejs pozwalający kontrolować cały proces. O ile w tym
drugim przypadku rola Camera Rawjest dość oczywista, o tyle przebieg
wszystkich operacji „za kulisami” jest bardziej skomplikowany.
Jedną z podstawowych funkcji Camera Raw jest generowanie miniatur i podglądu
obrazów wykorzystywanych następnie w aplikacji Bridge. Otwierając po raz
pierwszy folder z obrazami w formacie RAW, przez kilka sekund zobaczyć
możemy miniatury wygenerowane przez aparat. Jednak w tym samym momencie
Camera Raw uruchamia procesy działające w tle, tworząc dla każdego zdjęcia
duży podgląd o wysokiej jakości, a następnie wykorzystując go do
wygenerowania nowej miniatury.
Aplikacja jest również współdzielona przez Bridge’a i Photoshopa, co stwarza
nowe możliwości w zakresie organizacji pracy. Na przykład można dokonać
edycji obrazów w Camera Raw z Bridgem w roli aplikacji nadzorującej, a
następnie przekazać proces przekształcania ich w obrazy RGB do Camera Raw
obsługiwanej przez Photoshopa. W tym samym czasie możemy nadal korzystać z
Camera Raw pod Bridgem, edytując kolejne obrazy.
Domyślne ustawienia Camera Raw
Rola domyślnych ustawień Camera Raw w generowaniu miniatur i podglądu zdjęć
w aplikacji Bridge jest dość prosta. Są one stosowane we wszystkich plikach
pierwszy raz otwieranych w Bridge’u dopóty, dopóki użytkownik nie
zadecyduje, że ma być inaczej.
Ustawienia te nie są ani „święte”, ani „obiektywnie poprawne” czy też
„odzwierciedlające wykonane ujęcie” — stanowią jedynie arbitralną
interpretację obrazów w formacie RAW. Nie istnieją interpretacje „identyczne
z wykonanym ujęciem”, podobnie jak nie ma jednego poprawnego sposobu
wykonywania negatywów. Najczęstsza skarga, jaką można usłyszeć na temat
Camera Raw, jest taka, iż obrazy nie wyglądają tak jak JPG-i w aparacie lub
ich odpowiedniki po konwersji wykonanej w konwerterach dostarczonych przez
jego sprzedawcę. Niestety, żadna z narzekających osób nie zadała sobie trudu
skorzystania z opcji kontrolowania konwersji w Camera Raw, zamiast tego
używając ustawień domyślnych.
Częściowo problem sprowadza się zapewne do faktu, iż Camera Raw daje dostęp
do wszystkich danych uchwyconych na zdjęciu. Wiele fi rmowych konwerterów
niweluje odzwierciedlający cienie szum na zdjęciach przez zastosowanie
silnego kontrastu zmieniającego większość cieni na czerń. Spora część z nich
zwiększa również znacznie nasycenie. Dla porównania, ustawienia domyślne
Camera Raw są nieco bardziej „konserwatywne” — stosowany jest mniejszy
kontrast, dzięki któremu zachowana jest większa ilość oryginalnego szumu.
Mnie osobiście takie rozwiązanie bardziej odpowiada, pozwala bowiem łatwiej
stwierdzić, jakie użyteczne dane zawiera zdjęcie. Co więcej, Camera Raw
umożliwia kontrolę nad dokonywaną konwersją, dzięki czemu po dojściu do
odpowiedniej wprawy można uzyskać praktycznie dowolny wygląd zdjęcia.
Jeśli więc uważasz, iż ustawienia domyślne powodują generowanie obrazów zbyt
ciemnych, zbyt jasnych lub o zbyt dużym albo zbyt małym kontraście — zmień
je! Zajmie to najwyżej kilka minut. Obiekty sterujące Camera Raw (łącznie ze
zmienianiem ustawień domyślnych) omówię w następnym rozdziale.
Konwerter Adobe DNG
Konwerter Adobe DNG jest poręcznym, samodzielnym narzędziem pozwalającym na
przekształcanie obrazów RAW z aparatu na nowy format Adobe — DNG. Jego
wykorzystanie lub nie jest indywidualną decyzją użytkownika (Camera Raw,
Bridge i Photoshop radzą sobie równie dobrze zarówno z plikami DNG, jak i
plikami w formacie RAW stosowanym w danym aparacie), a rozważania zawarte w
tym rozdziale mają na celu pomóc w jej podjęciu. Moim zdaniem zalety formatu
DNG przeważają nad wszelkimi wadami, a jego powstanie daje sprzedawcom
aparatów wskazówkę dotyczącą przyszłości fotografi i cyfrowej. No dobrze,
może jestem nieco stronniczy. Wybór tak naprawdę należy do użytkowników.
Konwertować czy nie konwertować?
Format DNG opracowano w odpowiedzi na problem trwałości cyfrowych obrazów w
formacie RAW. Jedną z głównych trudności z formatami RAW dostarczanymi przez
sprzedawców cyfrowego sprzętu fotografi cznego jest brak dokumentacji —
tylko sam sprzedawca jest w stanie z całą pewnością stwierdzić, co takie
pliki zawierają. Nie życzę źle nikomu w tej branży i mam nadzieję, że
wszystkie te firmy pozostaną na rynku jeszcze przez długie dekady,
stymulując konkurencję i postęp techniczny, jednak nie można wykluczyć, iż
którejś z nich nie będzie już za pięć, dziesięć czy piętnaście lat. Powstaje
zatem pytanie, co wtedy poczniemy z tymi wszystkimi obrazami
„zatrzaśniętymi” w przestarzałym formacie firmowym?
Format archiwalny.
Co prawda inna firma w swej wielkoduszności może zdecydować się na
odtworzenie starego formatu, tym samym zapewniając jego obsługę (w tym
miejscu wielkie podziękowania dla Thomasa Knolla za ogromny wysiłek, jaki
włożył w dekodowanie licznych formatów RAW), jednak w przeciwnym wypadku
zostaniemy pozostawieni sami sobie ze starym, nie uaktualnianym
oprogramowaniem, a w najgorszym przypadku z gigabajtami bezużytecznych
danych. Format DNG eliminuje to ryzyko, ponieważ — w przeciwieństwie do
firmowych formatów — jest formatem otwartym, a jego specyfikacja jest
powszechnie dostępna. Dzięki temu każdy średnio uzdolniony programista
będzie umiał napisać konwerter obsługujący DNG bez uciekania się do
inżynierii wstecznej, jeśli, odpukać, firma Adobe znikłaby z rynku. Innymi
słowy, format DNG idealnie nadaje się do tworzenia archiwów z obrazami.
Pierwsza wersja konwertera Adobe DNG miała jedną potencjalną wadę: usuwała
wszelkie niezrozumiałe dla niej metadane. Mimo iż tak naprawdę jedynie
firmowe konwertery mogłyby zrobić z nich użytek, mało komu przypada do gustu
wizja utraty jakichkolwiek informacji w trakcie konwersji. W kolejnych
wersjach programu problem został rozwiązany poprzez wbudowywanie oryginału
do pliku tworzonego podczas przekształcenia. Obraz w formacie RAW można więc
odzyskać w każdej chwili, a jedyną wadą tego rozwiązania jest większy
rozmiar tworzonych plików.
Obsługa metadanych.
Ponieważ firmowe pliki RAW nie posiadają specyfikacji technicznych, Adobe
traktuje je jako pliki read-only (tylko do odczytu), gdyż wszelki zapis
wiąże się z ryzykiem nadpisania ważnych danych. W rezultacie metadane
dodawane do takich obrazów są przechowywane w dołączanych plikach xmp lub
bazie danych wykorzystywanej aplikacji.
DNG z kolei posiada specyfikację techniczną i jest zaprojektowany z myślą o
przechowywaniu metadanych, można więc bezpiecznie dopisywać informacje
bezpośrednio do pliku. Eliminuje to konieczność przechowywania dodatkowych
plików i bardzo upraszcza pracę. Jednocześnie, podobnie jak w przypadku
plików firmowych, dopisywanie metadanych nie zmienia danych dotyczących
samego obrazu. Jeśli zatem firma, dla której pracujemy, wymaga od nas
dostarczania wykonywanych fotografi i w formacie RAW (wymaganie takie stawia
np. National Geographic), bezpieczniej jest przesłać pliki DNG z osadzonymi
metadanymi niż dostarczać pliki RAW z dołączonymi plikami metadanych.
Eliminuje to bowiem ryzyko przypadkowego skasowania dodatkowych plików i
utraty zawartych w nich informacji.
Kompatybilność z oprogramowaniem.
Ponieważ DNG jest formatem otwartym, inni producenci oprogramowania mogą
łatwiej wbudować w swoje produkty obsługę tego formatu. Programy
zarządzające zasobami cyfrowymi i aplikacje katalogujące obsługujące DNG
automatycznie zyskają kompatybilność z wszystkimi aparatami obsługiwanymi
przez Camera Raw. Miniatury i podgląd mogą być zawarte bezpośrednio w pliku
zdjęcia, toteż programy nie muszą tracić czasu na generowanie ich
samodzielnie. Nie ma również możliwości utraty metadanych, ponieważ, jak już
wspomniałem wcześniej, są one również wbudowane w plik.
Obsługę DNG zaczyna się również wprowadzać w bardziej specjalistycznym
oprogramowaniu. Na przykład stworzony przez DxO Labs program DxO Optics Pro,
w którym wykonać można zaawansowaną korektę zniekształceń powodowanych przez
wiele popularnych obiektywów, pozwala zapisywać poprawione zdjęcia w
formacie DNG. Dzięki temu po dokonaniu poprawek można dokonywać dalszej
obróbki zdjęcia w Camera Raw.
Tak naprawdę upowszechnianie się fi rmowych formatów RAW nie leży w niczyim
interesie, nawet samych sprzedawców aparatów (choć kiedy piszę te słowa,
nadal wielu z nich wydaje się być nieświadomymi tego faktu). Specyfikacja
DNG jest wystarczająco elastyczna, by umożliwić twórcom oprogramowania
konwertującego umieszczanie w plikach ich własnych, tajnych znaczników
metadanych, przy jednoczesnej gwarancji, iż pliki te będą nadal obsługiwane
przez wszelkie aplikacje zgodne z formatem DNG. Wady. Podstawową wadą
formatu DNG jest to, iż nie jest on obsługiwany przez większość konwerterów
dostarczanych przez sprzedawców aparatów cyfrowych, co oznacza konieczność
przechowywania zdjęć w obu formatach lub zrezygnowania z zalet oferowanych
przez DNG. Oczywiście, nie stanowi to wady dla tych użytkowników, którzy nie
używają fi rmowego oprogramowania sprzedawcy. Kolejnym minusem jest rozmiar
plików. Jeśli wybierzemy wariant „bezpieczny”, w którym oryginalny plik RAW
zawierany jest w całości w pliku DNG, musimy się liczyć ze znacznym
zwiększeniem zajmowanego przez obrazy miejsca na dysku. Osobiście
wykorzystuję taki bezpieczny format do celów archiwalnych, natomiast obróbkę
przeprowadzam z wykorzystaniem plików mniejszych, uzyskanych przy pomocy
kompresji bezstratnej. Równie dobrym rozwiązaniem wydaje się archiwizowanie
zdjęć w formacie RAW producenta i wykorzystywanie do pracy plików DNG. Warto
jednak zdać sobie sprawę z zagrożenia, jakie niesie ze sobą w takim wypadku
zniknięcie z rynku fi rmy, w której zaopatrzyliśmy się w aparat. Wraz z nią
zniknęłoby bowiem obsługujące nasz archiwalny format oprogramowanie.
Obsługa konwertera Adobe DNG
Konwerter Adobe DNG to bardzo prosta aplikacja. Obrazy można też zapisywać w
formacie DNG z wykorzystaniem Camera Raw, jednak konwerter pozwala na
znacznie łatwiejsze przetwarzanie większych ilości plików. Przyjrzyjmy się
rysunkowi 3.3.

Główne okno programu pozwala na dokonanie następujących operacji:
- Możemy wybrać katalog zawierający pliki RAW przeznaczone do konwersji,
zaznaczając dodatkowo opcję uwzględniania podkatalogów.
- Możemy wyznaczyć katalog docelowy, w którym zapisane zostaną utworzone
pliki. Może to być ten sam folder lub dowolny inny. Dodatkowo możemy
zaznaczyć opcję zachowywania struktury podkatalogów.
- Nazwy przekształcanych plików możemy zmienić, wykorzystując polecenie
identyczne z Batch Rename (Wsadowa zmiana nazwy) w Bridge.
- Możemy również wydobyć oryginalne pliki RAW z plików DNG, jeśli posiadamy
tak zapisane obrazy. Opcje konwersji możemy zmienić, naciskając przycisk
Change Preferences (Preferencje). Pojawi się okno Preferences pokazane na
rysunku 3.4.

Opcje konwersji również nie są specjalnie skomplikowane.
- Compressed (lossless) (Kompresja (bezstratna)) — włącza bezstratną
kompresję. Nie widzę żadnego powodu, dla którego można by wyłączyć tę opcję,
chyba że ktoś posiada cały magazyn dysków twardych.
- Preserve Raw Image (Zachowaj obraz RAW) — zachowuje plik w jego
oryginalnym, mozaikowym formacie. Warto zaznaczyć tę opcję, jeśli chcemy
skorzystać z możliwości oferowanych przez Camera Raw. Utworzone w ten sposób
pliki można konwertować na linearne pliki DNG, ale nie na odwrót.
- Convert to Linear Image (Konwertuj na plik linearny) — zapisuje plik
w formie niemozaikowej. Opcja ta jest szczególnie użyteczna, jeśli chcemy
skorzystać ze zgodnego z DNG konwertera plików RAW (innego niż Camera Raw)
do obsługi obrazów z aparatu wykorzystującego wzorzec mozaikowy
nieobsługiwany przez ten konwerter. Linearne pliki DNG są znacznie większe
niż ich odpowiedniki w formacie mozaikowym, stąd też koncepcja oszczędzania
czasu potrzebnego na przekształcanie plików poprzez ich konwersję do postaci
linearnej nie jest szczególnie opłacalna — potencjalne zyski z pewnością nie
przewyższą strat spowodowanych wydłużonym czasem odczytu danych.
- Embed Original Raw File (Osadź oryginalny plik RAW) — dołącza dokładną
kopię oryginalnego pliku do tworzonego pliku DNG. Osadzony obraz można w
każdej chwili odzyskać. Używam tej opcji do tworzenia plików archiwalnych, a
nie korzystam z niej, jeśli plik ma być poddawany dalszej obróbce, gdyż jej
zaznaczenie powoduje znaczny wzrost objętości pliku. Po naciśnięciu
przycisku Convert (Konwertuj) konwerter przystępuje do pracy,
przekształcając wyznaczone pliki RAW na format DNG zgodnie z podanymi w
opcjach konwersji parametrami. Postęp całej operacji śledzić można w oknie
Conversion Status (Przebieg konwersji) — (rysunek 3.5).

Aby wydobyć zawarte w plikach DNG oryginalne pliki RAW, naciskamy przycisk
Extract (Wydobądź). Pojawi się okno dialogowe Extract Originals (Wydobądź
oryginały), gdzie wyznaczyć możemy ścieżkę dostępu i katalogi docelowe dla
całej operacji. Po naciśnięciu przycisku Extract (Wydobądź), konwerter Adobe
DNG wydobędzie oryginały z plików DNG — patrz rysunek 3.6.

W czasie kiedy powstawała ta książka, podstawową zaletą formatu DNG było
eliminowanie dołączanych plików z metadanymi. Jego wykorzystanie nie wymaga
specjalnej wiedzy, a ostateczna decyzja należy wyłącznie do użytkownika. Nie
ma potrzeby jak najszybszego „przerzucania się” na DNG, ale jeśli zależy nam
na długowieczności naszych plików, warto przechowywać przynajmniej jedną
kopię każdego zdjęcia w tym formacie. Dzięki temu łatwo będzie można
odzyskać zawarte w nich oryginały zdjęć w formacie RAW.
Photoshop
Photoshop jest niezwykle złożonym narzędziem o ogromnym potencjale. Jego
możliwości i, powiedzmy sobie szczerze, złożoność zwiększano przez ostatnią
dekadę (która w przemyśle związanym z oprogramowaniem odpowiada mniej więcej
stuleciu). Legiony skrybów, w tym ja sam, napisało miliony słów na temat
jego możliwości i dziwactw. Nie jest to jednak książka o Photoshopie. Jest
to książka o tym, jak zaimportować pliki RAW do Photoshopa w sposób szybki,
efektywny i zachowujący je w stanie jak najbardziej zbliżonym do
optymalnego.
Krótko mówiąc, książka ta mówi o operacjach, wykonywanych zanim pliki
wylądują w Photoshopie.
Automatyzacja i zadania
Jedyną kluczową funkcją Photoshopa omówioną bardziej szczegółowo w tej
książce jest automatyzacja, a w szczególności dostępna w Photoshopie opcja
realizacji zadań. Zajmując się fotografi ą cyfrową, regularnie będziemy
zmuszani do obrabiania na naszym komputerze danych w ilości, która jeszcze
kilka lat temu nawet specjalistom z NASA śniła się jedynie w najgorszych
koszmarach. W miarę upływu czasu bez wątpienia zwiększymy moc obliczeniową
naszego sprzętu, jednak kluczowy składnik systemu — wetware — zamontowany
między klawiaturą a krzesłem, z pewnością nadal działał będzie z tą samą
prędkością co przez ostatnie 20.000 lat.
Wykorzystanie zadań do zautomatyzowania powtarzalnych operacji to już nie
tylko dobry pomysł — to klucz do przetrwania. Pisanie zadań nie jest
oczywiście pozbawione wyzwań i haczyków, jednak jeśli uważacie, że to
zadanie dla programistów, to spieszę uspokoić: pisanie akcji przypomina
programowanie w takim samym stopniu jak przejażdżka do sklepu spożywczego
przypomina udział w rajdzie Paryż – Dakar.
Każda często powtarzana w Photoshopie operacja to potencjalny kandydat do
zautomatyzowania. Moja kopia Photoshopa spędza mnóstwo czasu, samodzielnie
realizując powierzone jej zadania i mam nadzieję, że nim skończycie czytać
tę książkę, tak samo będzie w waszym przypadku. Rzadko zdarza mi się
otwierać obrazy w Photoshopie bezpośrednio z Camera Raw. Prawie zawsze
używam do ich edycji Bridge’a, a operację otwierania w Photoshopie realizuję
przez przetwarzanie wsadowe.
Przetwarzanie wsadowe pozwala również wyostrzać zdjęcia, dodawać warstwy
dopasowania, a także zmieniać nazwy i zapisywać pliki w określonym formacie.
Zasiadam więc do pracy nad gotowymi warstwami i mogę od razu przejść do
wprowadzania poprawek, pliki natomiast mają już nadane odpowiednie nazwy i
format. Kiedy więc skończę, naciskam jedynie Ctrl+S. Automatyzacja prostych
operacji, jak zmienianie nazw plików lub ich zapisywanie w konkretnym
formacie i z uwzględnieniem odpowiednich opcji pozwala oszczędzić jedynie
niewielką ilość czasu w przypadku jednego obrazu. Posiada jednak
przynajmniej trzy zalety:
- Niewielka ilość czasu uzyskana w przypadku jednego zdjęcia zmienia się w
całe godziny, jeśli zdjęć są tuziny lub setki.
- Mój umysł wyzwala się z katorgi powtarzania w kółko tych samych czynności.
Przy automatyzacji zadań nie ma ryzyka popełnienia błędu!
Podsumowanie
Wspólnie Bridge, Camera Raw, Photoshop oraz, opcjonalnie, Konwerter Adobe
DNG tworzą potężny system do zarządzania i konwertowania obrazów w formacie
RAW. Czytając kolejne rozdziały omawiające w detalach jego poszczególne
składniki, starajcie się pamiętać o opisanej tu ogólnej strukturze całości.
Pomaga to dostrzec odpowiedni kontekst omawianych zagadnień i tym samym
docenić ich wagę i znaczenie.
- Obrazy w formacie RAW nie zmieniają się. Są jak negatywy. Można je
przekształcić na wiele rozmaitych sposobów podczas konwersji na obrazy RGB,
podobnie jak z jednego negatywu można zrobić wiele różnych odbitek.
- Bridge jest narzędziem służącym do sortowania i dokonywania selekcji
obrazów, a także dodawania i edycji metadanych. Miniatura i podgląd każdego
zdjęcia są tworzone przez Camera Raw na podstawie ustawień przypisanych do
danego pliku lub (jeśli obraz jest wyświetlany po raz pierwszy) domyślnych
ustawień Camera Raw dla aparatu, którym zrobiono zdjęcie.
- Jeśli nie odpowiadają nam domyślne ustawienia Camera Raw dla danego modelu
aparatu, możemy (i powinniśmy) zmienić je według naszego uznania.
- Edycja i konwersja plików RAW to osobne operacje, choć można je łączyć.
- Jeśli mamy sto obrazów w formacie RAW, które chcemy, powiedzmy,
przekształcić na pliki TIFF w wysokiej rozdzielczości i JPG-i w niskiej
rozdzielczości, najlepszym rozwiązaniem jest ich edycja w Camera Raw pod
Bridgem, a następnie wykorzystanie przetwarzania wsadowego w Photoshopie do
otworzenia ich na podstawie ustawień z Camera Raw. Na koniec musimy tylko
zapisać obrazy w odpowiednich formatach.
|