
» Fotografia portretowa
|

Cyfrografia Portrety
"Odtajnione sekrety fotografii
portretowej i cyfrowej edycji zdjęć znane dotychczas wyłącznie
profesjonalistom."
- Eugenia Herzyk
Redaktor Naczelna
FOTO i FOTOGRAFIA CYFROWA
|
|
|
|

TEST APARATU: Olympus SP-565 Ultra ZOOM


Aparat dobrze
leży w ręce, a materiał pokrywający korpus uniemożliwia ewentualne
nieoczekiwane wysunięcie się urządzenia z dłoni.
Elementy sterujące
rozmieszczone są rozumnie i praktycznie. Co więcej lokalizację
poszczególnych przycisków, których nawiasem mówiąc jest dość niewiele,
szybko się zapamiętuje. Inaczej mówiąc, już po pierwszym fotografowaniu
znamy aparat - a dotyczy to również menu, w którym poruszać można się
intuicyjnie, nawet bez konieczności sięgania do instrukcji obsługi.
Tryb fotografowania łatwo wybiera się przy pomocy praktycznego pokrętła
usytuowanego nieopodal spustu migawki. Poza 23 programami tematycznymi,
które pokrywają swym zakresem większość sytuacji, w jakich wykonuje się
zdjęcia, aparat SP-565 UZ oferuje także manualną kontrolę parametrów
fotografowania. Tryby P/A/S/M dają fotografującym pełną swobodę w
realizowaniu swych twórczych inspiracji.
Przybliżenia i oddalenia
dokonuje się suwakiem obok spustu migawki, co zasługuje na pochwałę - jest
to dużo lepsze rozwiązanie niż osobny przycisk w korpusie (nie wywołuje
poruszenia aparatu na skutek wciskania przycisku).
Aparat ma
zaimplementowany przewodnik, odpowiadający na proste pytania związane z
fotografowaniem. Użycie przewodnika jest bezproblemowe - wystarczy w tym
celu przekręcić pokrętło na wskaźnik GUIDE (przewodnik).
Niestety
pozytywne wrażenia burzą dwa elementy. Jako pierwszy należy wymienić system
wymiany akumulatorów.
Pokrywkę zakrywającą i jednocześnie dociskającą
akumulatory należy ręcznie zamykać. Nic w tym dziwnego dopóki nie okaże się,
że chodzi o dosłowne manualne dopasowywanie pozycji wieczka, a potem
przeciąganie go w bok celem domknięcia. Bywa to czynność bardzo irytująca,
bo ruchome w zawiasach wieczko niekiedy trudno dokładnie ułożyć w
przewidzianej dla niego pozycji. Także wyjmowanie akumulatorów jest
ryzykowne - jeden z czterech "paluszków" łatwo może wypaść zamiast do ręki,
na podłogę.
Drugi element to spadająca pokrywka obiektywu.
Plastikowa osłonka jest na tyle luźna, aby wysuwający się obiektyw mógł ją
bez trudu zrzucić. Rozwiązanie takie chroni mechanizm wysuwania obiektywu
przed uszkodzeniem na skutek włączenia aparatu bez uprzedniego zdjęcia
pokrywki. Niestety zwykle okazuje się, że to nie aparat zdejmuje pokrywkę, a
po prostu siła grawitacji - niosąc aparat na pasku przełożonym przez szyję,
wystarczy zrobić kilka kroków, żeby pokrywka spadła. Zaimplementowanie
elektronicznej osłonki zapewne zwiększyłoby koszty, ale na pewno byłoby
lepszym rozwiązaniem aniżeli pozbawiona użyteczności (bo spadająca)
plastikowa osłonka.
Na koniec trzeba także wspomnieć o fakcie, że
Olympus zdecydował się z uporem wykorzystywać swój niszowy format pamięci
xD-Picture Card. Nie jest to być może wadą, ale jeśli ktoś ma zestaw
bardziej uniwersalnych kart pamięci po poprzednich aparatach, konieczność
odłożenia ich w kąt i wydawania pieniędzy na nowe karty, nie jest zbyt
zachęcająca. Niektórych być może pocieszy fakt, że dzięki dołączanej do
aparatu przejściówce, zdjęcia można także zapisywać na na karcie microSD.

Najważniejszą cechą aparatu Olympus SP-565 UZ jest 20-krotny zoom optyczny,
który pozwala na znaczące przybliżenia.

Uniwersalny, 20-krotny zoom optyczny gwarantuje elastyczność przy
kadrowaniu.


20-krotny zoom optyczny umożliwia wyodrębnienie w kadrze niemal dowolnego
detalu obserwowanej sceny. Dzięki stabilizacji obrazu, nawet przy długiej
ogniskowej, zdjęcia zwykle wychodzą nieporuszone i czytelne.

Zakres dostępnych ogniskowych obiektywu to 26-520 mm, co oznacza, że możliwe
są zarówno szerokie kadry, jak i znaczące powiększenia. Przy minimalnej
ogniskowej można objąć bardzo duży fragment sceny.

Liczba rejestrowanych, wyraźnych detali jest na bardzo dobrym poziomie,
dzięki 10-megapikselowej matrycy.

Odwzorowanie kolorów jest na zadowalającym poziomie, choć błękit, a
zwłaszcza kolor czerwony bywają znacząco przesycone, ale to niestety swoisty
standard wśród amatorskich cyfrówek.

Dla zbliżeń i fotografowania już z odległości 1cm, aparat dysponuje
trybem Super Makro dając fotografującym możliwość eksplorowania drobnych
detali i miniaturowych obiektów.

Niestety przy ogniskowej około 40-50 mm obiektyw wyraźnie winietuje,
czyli przyciemnia narożniki kadru.

Automatyka aparatu niestety bywa bardzo zawodna, w oczywisty sposób
prześwietlając obraz lub go niedoświetlając. Dziwi to zwłaszcza, że aparat
dedykowany jest przecież dla fotoamatorów, także takich, którzy o
fotografowaniu nie mają pojęcia (o czym świadczy chociażby zawierający
absolutnie podstawowe informacje, zaimplementowany w aparacie poradnik
GUIDE).

Już przy czułości ISO 200, szum istotnie redukuje jakość obrazu,
wprowadzając efekt zatarcia detali i postrzępienia krawędzi.

Dzięki funkcji kompensacji cienia, nawet przy zdjęciach wykonywanych
niemal pod światło, sylwetki fotografowanych obiektów zawierają sporą ilość
dość czytelnych detali.

Ogólna jakość obrazu jest na bardzo przyzwoitym poziomie, widać wyraźnie
poprawę względem modeli poprzednich serii Ultra ZOOM.

Możliwe jest wykonywanie panoramy, co odbywa się w sposób łatwy i komfortowy
dzięki wyświetlanym na ekranie punktom pomocniczym. Panorama pozioma
prezentuje się przyzwoicie, ale panorama pionowa zapisywana jest w bardzo
słabej, praktycznie bezużytecznej jakości. Obraz panoramiczny budowany jest
z trze ujęć, łączonych następnie w aparacie na jeden z dwóch sposobów.
Aparat Olympus SP-565 UZ – podstawowe funkcje:
- obiektyw z 20-krotnym zoomem optycznym (ekwiwalent 26-520mm) -
podwójna stabilizacja obrazu - Detekcja Twarzy rozpoznaje do 16 postaci
w kadrze - tryby ekspozycji P/A/S/M - 25 programów tematycznych -
10 megapikseli - przeglądanie i prezentowanie zdjęć na 2.5"/6.4cm
ekranie LCD - wbudowana lampa błyskowa - sekwencje filmowe z
dźwiękiem (VGA przy 30 klatkach na sekundę)
Podsumowanie Rafał Olszak o aparacie Olympus SP-565 Ultra
ZOOM
Największym atutem aparatu jest 20-krotny zoom optyczny z szerokim kątem
przy minimalnej ogniskowej i bardzo znacznym przybliżeniem na drugim końcu.
Tak uniwersalny zoom gwarantuje dużą elastyczność pracy, możliwość
izolowania niemal dowolnych detali obserwowanej sceny, bardzo wygodnego
kadrowania i "przybliżania". Jakość obrazu jak na cyfrowy aparat kompaktowy
jest wysoce zadowalająca. Złe wrażenie robi natomiast "szalejący" pomiar
światła, który jest przyczyną nierzadko dość nieprzewidywalne rezultatów
zdjęciowych nawet tego samego ujęcia. Irytuje siermiężna klapka na
akumulatory. Nie zachwyca spadający dekiel obiektywu, który wypada i telepie
się, gdy niesiemy aparat przewieszony przez szyję na pasku. Biorąc pod uwagę
cenę urządzenia, konieczność zakupu bardzo drogich kart pamięci typu xD,
pojawiają się pewne wątpliwości, co do sensu zakupu tego aparatu - wszak
na rynku dostępne są przecież amatorskie, cyfrowe lustrzanki, gwarantujące
większą swobodę, wymienną optykę, a przede wszystkim znacznie lepszą ogólną
jakość zdjęć. Z drugiej strony Olympus SP-565 jest mniejszy i ma aż
20-krotny zoom optyczny. Decyzja do łatwych nie należy.
|
|
|
|

|

|
|

|

Najnowszy numer czasopisma internetowego CYFROGRAFIA więcej... |
|
|
Intensywny trening obróbki zdjęć wspierany między innymi stałym
kontaktem z instruktorem za pośrednictwem Internetu.
25 jednostek lekcyjnych, ponad 10 godzin filmów instruktażowych
odtwarzanych na komputerze z płyt CD.
|
 |
 |
|
więcej... |
|
|
|