|

Aparat cyfrowy Olympus mju 1200 wygląda bardzo atrakcyjnie dzięki
metalowemu korpusowi w kolorze głębokiej, metalicznej czerni oraz stylowej
sylwetce. Nie bez powodu model ten zaliczany jest do klasy stylowej aparatów
marki Olympus - owy "czarny metalik"
o kompaktowych rozmiarach spodoba się z pewnością zarówno wybrednym
mężczyznom, jak i wyrafinowanym kobietom. Srebrne, lśniące elementy potęgują
pozytywne wrażenia estetyczne. Rzadko poświęcamy w testach tyle linijek
tekstu na opisanie wyglądu aparatu, ale w tym przypadku po prostu nie sposób
poprzestać na jednym zdaniu.
Wprawdzie mówi się, by nie oceniać książki po okładce, ale gdyby ocenić mju
1200 po wyglądzie, jego wnętrze byłoby tylko dodatkowym pozytywnym
zaskoczeniem.
Te cyfrowe maleństwo posiada matrycę o 12 megapikselach, co pozwala
rejestrować zdjęcia w rozdzielczości 4000 x 3000 pikseli! Jest to
wartość bardzo wysoka, dalece wykraczająca poza standardy cyfrowych
kompaktów. Umożliwia rejestrowanie obrazów z ogromną liczbą wyraźnych
detali, robienie dużych odbitek w wysoce zadowalającej jakości. Zdjęcia o
takiej rozdzielczości świetnie nadają się także do cyfrowej edycji
oraz kadrowania. Co więcej, to nie są tylko kolejne miliony pikseli, ale
piksele naprawdę jakościowo dobre jak na możliwości urządzenia o
kompaktowych wymiarach (Sensor CCD 1/1.72'')

Na tylnej ściance znajduje się monitor bardzo dobrej jakości
i o optymalnym rozmiarze (przekątna 2.7 cala, 230.000, typ HyperCrystal
LCD). Wprawdzie swoistym standardem wśród cyfrowych kompaktów są ekrany
o przekątnej 3.0 cale, ale należy w tym miejscu wyraźnie zaznaczyć, że
użycie nieco mniejszego monitora było trafne i zasługuje na pochwałę. Ekran
jest dość duży, ale nie na tyle, by niepotrzebnie powiększać wymiary
aparatu. Dzięki temu mju 1200 z powodzeniem mieści się w kieszeni koszuli.
Osobną kwestią jest jakość obrazu na ekranie - rozdzielczość monitora jest
wysoce zadowalająca, obraz można oglądać niemal pod dowolnym kątem -
zachowuje swój kontrast i kolorystykę, co w oczywisty sposób zwiększa
komfort fotografowania. Wszystkie przyciski sterujące ulokowane są po
prawej stronie korpusu, co powoduje, że do obsługi aparatu wystarczy jedna
ręka. Przyciski na tylnej ściance są podświetla, co jest bardzo
praktyczne, bo eliminuje ewentualny problem z odnalezieniem odpowiedniego
elementu przy słabym oświetleniu. Na marginesie mówiąc, jeszcze bardziej
zwiększa to atrakcyjny wygląd aparatu. Konstruktorzy zadbali o to, by te
rozwiązanie nie było nazbyt prądożerne - podświetlenie jest dość
inteligentne, świeci gdy jest taka potrzeba, a po chwili bierności ze strony
użytkownika, gaśnie. Czterokierunkowy wybierak wzbogacony o
centralny przycisk OK/FUNC oraz cztery dodatkowe przyciski, znakomicie
spełnia swoją rolę - trudno sobie wyobrazić prościej zorganizowane
sterowanie aparatem. Funkcjonalne jest pokrętło umiejscowione na
tylnej ściance nad czterokierunkowym wybierakiem. Służy ono do wyboru pracy:
fotografowanie, fotografowanie ze stabilizacją obrazu, programy tematyczne,
przewodnik po funkcjach aparatu, nagrania wideo, tryb podglądu wykonanych
zdjęć oraz podgląd zdjęć zaklasyfikowanych przez użytkownika jako ulubione.
Na pochwałę zasługuje jakość wykonania gwintu do mocowania na
statywie - jest on metalowy, nie zaś - jak to się często zdarza -
plastikowy. Po włączeniu aparatu w okamgnieniu z wnętrza korpusu
wysuwa się obiektyw i natychmiast można wykonać zdjęcie bez dodatkowego
oczekiwania. Wśród cyfrowych kompaktów rzadko można liczyć na taką dogodność
- zwykle trzeba jeszcze chwilę odczekać na gotowość urządzenia do pracy. Co
więcej również efekt opóźnienia migawki oceniamy jako bardzo niewielki, co
pozwala cieszyć się fotografowaniem, także zmagając się z obiektami w ruchu.
Zarówno obsługa aparatu jak i nawigacja menu są bardzo proste i
nieskomplikowane. Oczywiście dostępne jest polskie menu. Przechodzenie
między poszczególnymi trybami fotografowania, czy zmiana ustawień aparatu to
czynności, które wykonuje się niemal intuicyjnie bez potrzeby wertowania
instrukcji. Aparat przeznaczony jest dla fotoamatorów - nie ma
możliwości manualnego ustawiania parametrów ekspozycji - można jedynie
zmieniać czułość ISO, balans bieli, typ pomiaru światła (ESP lub punktowy),
ustalać korekcję ekspozycji w skali +/- 2 EV / w krokach co 1/3. Do
dyspozycji użytkownika jest natomiast 20 programów tematycznych, które
ułatwiają fotografowanie w typowych sytuacjach, wyręczając fotografa przy
doborze odpowiednich parametrów. Dostępne programy to: Portret, Krajobraz,
Portret na tle krajobrazu, Sceny nocne, Portret nocą, Sport, W
pomieszczeniach, Przy świecach, Autoportret, W zastanym świetle (zdjęcia
przy słabym świetle bez błysku lampy), Zachód słońca, Sztuczne ognie,
Potrawy, Spoza szyby, Dokumenty, Aukcja (seria trzech zdjęć z różną
ekspozycją w rozdzielczości optymalnej do Internetu), Zdjęcie i wybór
(wykonanie serii zdjęć i wybór najlepszego), Plaża i śnieg, Zdjęcie na
uśmiech (aparat automatycznie robi zdjęcie, kiedy fotografowana osoba się
uśmiechnie). Ten ostatni tryb związany jest z zaimplementowaną w aparacie
technologią detekcji twarzy, która - chciałoby się krzyknąć - naprawdę
działa! Wystarczy pokazać aparatowi zęby w uśmiechu, a ten natychmiast
reaguje, wykonując serię zdjęć, z której potem możemy wybrać najlepsze
ujęcie. Na uwagę zasługuje specjalny tryb korekcji ekspozycji, kiedy
to dysponujemy podglądem na żywo - na monitorze w osobnych ramkach
prezentowana jest widziana przez obiektyw scena, ale w każdej ramce z
naniesioną inną korekcją ekspozycji. Ułatwia to wybór optymalnej wartości.
Aparat posiada oczywiście funkcję samowyzwalacza, która sprawdza się
znakomicie podczas fotografowanie nocą - aparat można umocować na statywie i
aby wyeliminować prawdopodobieństwo drgnięcia urządzenia podczas wciskania
spustu migawki, włączą się samowyzwalacz. Szkoda, że trzeba wprowadzać tę
funkcję każdorazowo po wykonaniu zdjęcia. Na szczęście służy do tego
specjalny przycisk. Dostępnych jest kilka praktycznych wersji
podglądu:
z podstawowymi danymi na ekranie, bez żadnych danych, by dobrze widzieć całą
scenę, z siatką złotego podziału, z histogramem w czasie rzeczywistym.
Aparat korzysta z technologii BrightCapture,
która została opracowana dla uzyskiwania lepszych rezultatów fotografowania
w słabych warunkach oświetleniowych. Cała dostępna informacja z pikseli
sensora obrazu jest wykorzystywana przy tworzeniu podglądu ujęcia na ekranie
LCD, co sprawia, że jest on cztery razy jaśniejszy niż konwencjonalne
modele, a kadrowanie, nawet w ciemności, staje się o wiele łatwiejsze.
Aparat wyposażony jest w standardową lampę błyskową. Więcej
informacji o fotograficznym potencjale aparatu w komentarzach do poniższych
zdjęć:


12 megapikseli pozwala wykonywać zdjęcia w rozdzielczości 4000 x 3000
pikseli - to zaś gwarantuje rejestrację ogromnej liczby szczegółów.

Wprawdzie aparat mju 1200 nie posiada autentycznego szerokiego kąta (zakres
ogniskowej to ekwiwalent 35-105 mm), ale jest to wartość wystarczająca by
obejmować duży fragment obserwowanej sceny.
Aparat wyposażony jest w technologię kompensacji cienia rozjaśniającą ciemne
obszary tworzonej kompozycji oraz w funkcję obróbki obrazu "Doskonałe
poprawki", która pozwala rozjaśnić nieco cienie na zdjęciu już po jego
wykonaniu.

System pomiaru oświetlenia sprawdza się bardzo dobrze. Fotografie cechuje na
ogół dobre naświetlenie. Odwzorowanie kolorów jest wysoce zadowalające.

Dzięki 12-megapikselowej matrycy możliwe jest wykonywanie atrakcyjnych zdjęć
maksymalnie w rozdzielczości 4000 x 3000 pikseli, co pozwala zarejestrować
obrazy o bardzo dużej liczbie wyraźnych detali.

Jesień jest bardzo dobrym okresem do testowania cyfrowych kompaktów -
zdjęcia wykonane w tym okresie wyraźnie pokazują potencjał urządzenia. Można
oszacować z łatwością nie tylko poprawność odwzorowania kolorów (w tym
przypadku nienaganna), ale również różnorodność ich odcieni. Na zdjęciach
wykonanych mju 1200, barwy nie zlewają się w jednolite plamy. Liście pięknie
różnią się między sobą, a indywidualność każdego z nich wzmacnia barwną
wspólnotę jesieni.

Aparat wyposażony jest w technologię kompensacji cienia rozjaśniającą ciemne
obszary tworzonej kompozycji, dzięki czemu nawet zdjęcia słabo oświetlonych
scen wyglądają całkiem wiarygodnie. Efekty na ogół są co najmniej
zadowalające, czasem sprawdzają się niemal idealnie - pozwala to pokazać na
fotografii scenę tak, jak wyglądała rzeczywistość w chwili wykonywania
zdjęcia.

Olympus mju 1200 wyposażony jest w technologię kompensacji cienia
rozjaśniającą ciemne obszary tworzonej kompozycji, co pozwala rejestrować
obrazy o naturalnej kontrastowości świateł i cieni.

Ostrość wykonywanych zdjęć jest na wysoce zadowalającym poziomie, aczkolwiek
spostrzec można pewne niedoskonałości blisko prawej i blisko lewej krawędzi
kadru.

Aparat Olympus mju 1200 wyposażony jest w gwint do mocowania na statywie, co
ułatwia wykonywanie atrakcyjnych fotografii nocnych.

Twórcy aparatu mju 1200 poczynili starania, by na zdjęciach nie był widoczny
szum nawet przy wysokich czułościach ISO. Wyraźne jest jednak działanie
algorytmów odszumiających, co w praktyce oznacza zmiękczenie partii obrazu z
zachowaniem ogólnej wyrazistości. W zasadzie do wartości ISO 800 gubią się
tylko bardzo drobne szczegóły jak faktury, detale jednolitych powierzchni.
Przy wyższych czułościach na zdjęciach wyraźne są tylko kształty
obiektów.

Przy wyższych czułościach ISO, na zdjęciach wyraźne są tylko kształty
obiektów, nie zaś ich detale - w niektórych przypadkach to w zupełności
wystarcza. Portret w bardzo słabym oświetleniu nabiera cech grafiki, wygląda
jakby fotografia została przefiltrowana jednym z narzędzi programu
Photoshop. Najważniejsze jednak, że osoba na zdjęciu jest rozpoznawalna, a
zdjęcie w zasadzie cechuje akceptowalna ostrość, obraz nie jest poruszony.

Czułość ISO 3200 dostępna jest tylko przy zdjęciu o mniejszej niż maksymalna
rozdzielczości matrycy: 2048 x 1536 pikseli (zamiast 4000 x 3000 pikseli).

Ekstremalna, niedostępna w większości aparatów cyfrowych czułość
ISO 6400 osiągalna jest wyłącznie przy zdjęciu o mniejszej rozdzielczości
matrycy: 2048 x 1536 pikseli (zamiast 4000 x 3000 pikseli). Zdjęcia wykonane
przy tak wysokiej czułości wyglądają jakby zostały potraktowane jakimś
filtrem graficznym z arsenału Photoshopa. Oczywiście nie jest to w sensie
technicznym zaletą urządzenia, ale naiwnością byłoby oczekiwać perfekcyjnej
jakości obrazów przy takiej czułości ISO. Wyraźne są kształty obiektów i z
grubsza ich struktura - faktura natomiast jest niemal całkowicie zatarta.
Świat wydaje się uproszczony...
Inne przykładowe zdjęcia (kliknij, aby powiększyć):





 Podsumowując,
Olympus mju 1200 to cyfrowe cacko z wyższej półki. Stylowy wygląd,
intuicyjna obsługa, wysoce zadowalające efekty fotograficzne i naprawdę
olbrzymia ilość rejestrowanych szczegółów dzięki 12-megapikselowej matrycy.
To bardzo wiele jak na tak niewielki aparat... Niewykluczone, że sam go
nabędę jak tylko będzie w sprzedaży. Świetnie nadaje się jako praktyczny
gadżet, który zawsze można mieć przy sobie. Zdecydowanie polecam!

Redaktor Naczelny
Olympus mju 1200
najważniejsze cechy aparatu:
- 12 megapikseli (maksymalna rozdzielczość zdjęć 4000 x 3000 piks)
- 3-krotny zoom optyczny (ekwiwalent 35 - 105 mm)
- Dobrej jakości monitor (2.7 cala,
230.000, typ HyperCrystal LCD)
- Wysokie czułości ISO (zakres ISO 64-6400)
- Zdjęcia makro: od 10 cm
- Pamięć: Olympus xD-Picture Card
- 20 programów tematycznych
- Technologia BrightPicture
- Technologia detekcji twarzy
- Krótkie sekwencje wideo (640 x 480 / 30 klatek na sek. Czas nagrywania
10 sek.; 320 x 240 / 15 klatek na sek. Czas nagrywania 29 min)
Aparat do testu dostarczyła firma:
Olympus Polska Sp. z o.o. |