|
Sztuczne oświetlenie coraz
bardziej zbliżone do słonecznego dzięki technologiom LED firmy
Verbatim
Jeanine
Chrobak-Kando, Manager ds.
Rozwoju Biznesowego Verbatim, region EUMEA
Kiedy patrzymy na przedmioty, postrzegamy ich barwy w zależności od
padającego
na nie światła. Jesteśmy przyzwyczajeni do oglądania przedmiotów w
świetle słonecznym
i w różnych rodzajach oświetlenia sztucznego, ale w branży
oświetleniowej przyjęło się,
że słońce oddaje „idealne” źródło światła. Emituje ono światło w
wielu odcieniach, od fioletu
do zieleni i od źółci do czerwieni, co stwarza wrażenie światła
„białego”. Niemal wszyscy producenci oraz ośrodki badawcze
działające w branży oświetleniowej dążą do uzyskania efektów jak
najbardziej zbliżonych do naturalnego światła słonecznego. Firma
Verbatim,
za pomocą spółki matki Mitsubishi Chemical Corporation (MCC),
opracowała najnowocześniejsze technologie w tym zakresie.
Jeśli chodzi o postrzeganie kolorów, około czterdziestu lat temu
opracowano miarę znaną
jako współczynnik oddawania barw (Colour Rendering Index, CRI),
która pozwala ocenić jakość światła emitowanego przez takie źródła,
jak żarówka. Współczynnik CRI równy 100 oznacza, że źródło światła
oddaje kolory tak wiernie, że jest to porównywalne z oglądaniem
przedmiotów w świetle słonecznym. Na przykład wolframowe lampy
halogenowe osiągają współczynnik CRI równy 100, ale kosztem bardzo
niskiej efektywności, ponieważ większość trafiającej do nich energii
jest zamieniana na ciepło,
a nie na światło.
Amerykański Narodowy Instytut Standardów i Technologii (NIST)
opracował względnie nową skalę jakości kolorów (Color Quality Scale,
CQS), która jest dokładniejszą miarą jakości światła niż CRI. CQS
ocenia, jak w białym świetle wygląda 15 standardowych kolorów
pastelowych, zamiast 8 barw definiujących CRI. Użycie skali CQS ma
eliminować niedokładności systemu CRI, który szczególnie słabo
przewiduje, jak będą wyglądać barwy nasycone, na które ludzkie oko
jest najbardziej wrażliwe. Jednakże współczynnik CRI wciąż pozostaje
zdecydowanie najczęściej używaną miarą jakości światła.
Czy dobre światło może być energooszczędne?
W miarę, jak świat stara się ograniczyć zużycie energii i emisje
CO2, rośnie popyt na źródła światła
o niskim poborze mocy. Przepisy coraz częściej nakazują instalowanie
energooszczędnego oświetlenia w nowych budynkach. W obliczu szybko
rosnących rachunków za prąd organizacje i konsumenci również
poszukują oświetlenia komercyjnego i domowego o wyższej sprawności
energetycznej.
W ostatnich latach popularność zyskały świetlówki kompaktowe, które
osiągają dość wysoki współczynnik CRI. Mają one jednak kilka wad, z
których najważniejsze to długi czas nagrzewania (wydłużający się w
miarę starzenia się lamp) oraz użycie rtęci w ich konstrukcji. Rtęć
to trujący metal ciężki, który przysparza problemów z utylizacją
zużytych lamp.
Problemy te doprowadziły do szybkiego opracowania i wdrożenia
półprzewodnikowych systemów oświetlenia, w tym lamp LED. Włączają i
wyłączają się szybko, zużywają nawet pięć razy mniej energii niż
konwencjonalne żarówki oraz oferują bardzo długi czas użytkowania -
do 50 000 godzin. Korzyści
te z nawiązką kompensują ich względnie wysoką cenę.

Diody
LED to układy półprzewodnikowe, które emitują światło, czasem bardzo
efektywnie, kiedy przepływa przez nie prąd. Współczesne lampy LED do
zastosowań uniwersalnych symulują światło białe, które zawiera pełne
widmo barw postrzeganych przez ludzkie oko. Tworzenie światła
zbliżonego do białego możliwe jest
na dwa sposoby. Pierwszym jest połączenie w jednej oprawce
czerwonych, zielonych i niebieskich diod LED w celu uzyskania
światła białego, co jest skomplikowane i względnie drogie w
produkcji. Drugim, bardziej popularnym sposobem, jest stworzenie
układu LED emitującego światło niebieskie i pokrycie go żółtym
środkiem chemicznym, nazywanym fosforem (rys. 1). Przesuwa on widmo
emisji i pozwala uzyskać nominalnie białe światło (dla czytelników o
zacięciu technicznym: światło niebieskie ma długość fali od 450 do
500 nm).

Lampy LED produkowane w ten sposób osiągają współczynnik CRI
zbliżony do 80, a zatem wystarczają do wielu zastosowań, ale nie
wytwarzają światła
w zielonej i czerwonej części widma. Na przykład czerwone jabłko w
takim świetle może wydawać się przygaszone, niemal brązowe. Równie
niekorzystnie prezentują się w nim odcienie skóry.

Mały krok w długości fali, wielki krok w CRI
Niebawem
na rynku pojawią się lampy LED
ze współczynnikiem CRI równym 98. Są one oparte
na układach fioletowych, które wytwarzają światło
o długości fali krótszej o około 10 procent, niż układy niebieskie
(światło fioletowe ma długość fali od 400
do 450 nm). Opracowując układy na podłożu z azotku galu, które
emitują światło z tej części widma,
a następnie pokrywając je czerwonymi, zielonymi
i niebieskimi fosforami (rys. 2), firma Mitsubishi Chemical
Corporation (MCC) odkryła unikatowy sposób wytwarzania światła,
które bardzo przypomina światło słoneczne. Technologia ta nosi nazwę
VxRGB.
W rzeczywistości z perspektywy ludzkiego oka światło nowych lamp
jest praktycznie nieodróżnialne
od słonecznego. Widmo światła wytwarzanego dzięki tej technice jest
bardzo szerokie (rys. 3),
a poziomy poszczególnych barw są do siebie zbliżone.
Dostrajanie
światła białego
Inną cechą światła białego jest temperatura barwowa wyrażona w
stopniach Kelwina („K”). Odnosi się
ona do koloru samego źródła światła, a nie jego zdolności do
oddawania barw. Lampy LED i inne lampy energooszczędne zwykle
opisuje się jako „ciepłe”
lub „zimne”. Ciepła biel to światło żółtawe
lub czerwonawe o temperaturze barwowej od 2700
do 3000 K. Światło zimne, o temperaturze ponad 5000 K, wydaje się
niebieskawe.
W
niektórych sytuacjach pożądane jest „dostrojenie” temperatury
światła białego oraz możliwość zmiany zabarwienia i nasycenia
oświetlanych przedmiotów. Sklepy detaliczne, muzea, biura, hotele i
ośrodki opieki zdrowotnej, w tym sale operacyjne, mogą skorzystać
na elastyczności, jaką oferuje strojone oświetlenie. Również w domu
mogłoby się przydać chłodne światło w dzień, a cieplejsze światło na
wieczór w celu stworzenia bardziej relaksującej atmosfery.
Przyszłe systemy oświetleniowe Verbatim oparte na technologii VxRGB
firmy MCC zaoferują
tę elastyczność poprzez zastosowane dodatkowych elektronicznych
obwodów sterujących.
Co najważniejsze, wysoki współczynnik CRI będzie zachowany w pełnym
zakresie temperatury barwowej, podobnie jak natężenie emitowanego
światła (mierzona w lumenach). Ponadto lampy będzie można ściemniać
bez obniżania współczynnika CRI. W zastosowaniach profesjonalnych
lampy
te zaoferują projektantom oświetlenia nowy poziom elastyczności,
pozwalając im stworzyć „światło słoneczne wewnątrz budynku”, a nawet
naśladować je w sposób odzwierciedlający wędrówkę słońca po niebie.
|