|
MONITOR I CELOWNIK
Znajdujący się na tylnej ściance każdej cyfrówki monitor –
ciekłokrystaliczny wyświetlacz – to najważniejszy element, który już na
pierwszy rzut oka odróżnia ją do aparatu analogowego. Monitor spełnia trzy
funkcje – ułatwia kompozycję i ocenę zdjęcia przed jego rejestracją, pozwala
na obejrzenie zdjęć po ich wykonaniu, oraz służy do wyboru opcji i ustawień
różnych parametrów poprzez menu. Ta pierwsza funkcja dostępna jest we
wszystkich cyfrowych kompaktach oraz w niektórych cyfrowych lustrzankach.
O wygodzie korzystania z monitora w dużej mierze decyduje jego wielkość. Do
niedawna typowe monitory montowane w cyfrówkach miały przekątną 1.8 cala
(4.6 centymetra), jednak obecnie coraz częściej spotyka się monitory
2-calowe i 2.5-calowe (przekątne odpowiednio 5.1 centymetra i 6.4
centymetra), a nawet 3-calowe (przekątna 7.6 centymetra). Naprawdę warto
mieć duży monitor w aparacie cyfrowym – nawet 1-centymetrowa różnica w jego
wymiarze pozytywnie wpływa na jakość wyświetlanego obrazu.
Drugim czynnikiem, który decyduje jakości wyświetlanych na monitorze zdjęć,
jest rozdzielczość monitora. Standardowe wartości to około 130 000 pikseli
(oznacza to, że wyświetlany obraz składa się z 130 000 punktów), monitory
wyższej klasy, zapewniające ostrzejszy, bardziej klarowny obraz, mają
rozdzielczość powyżej 200 000 pikseli.
Nowoczesne technologie pozwalają eliminować wadę monitorów, jaką jest
trudność w oglądaniu obrazu przy silnym oświetleniu, na przykład
fotografowaniu w jasny, słoneczny dzień - zazwyczaj ich zastosowaniem
producenci bardzo chwalą się w katalogach, mają one różne nazwy. Inna,
bardzo uciążliwa wada, związana z olbrzymią prądożernością monitorów,
została w dużej mierze skutecznie wyeliminowana. Dziś bez obawy o szybkie
wyczerpanie baterii możemy korzystać z monitora do kadrowania zdjęć – kiedyś
sugerowano raczej korzystanie z celownika.
Celownik, inaczej wizjer, był w aparatach analogowych jedynym elementem
służącym do komponowania zdjęć, ale w wyposażonych w monitory cyfrówkach –
już nie. Obowiązkowo jest on obecny w cyfrowych lustrzankach, jako że z
racji swojej budowy nie pozwalają one na ocenę obrazu na monitorze przed
rejestracją. Choć większość cyfrowych kompaktów ma celowniki, istnieje sporo
modeli jego pozbawionych. Nie stanowi to jakiegoś specjalnego ograniczenia,
ale celownik bardzo się przydaje w sytuacjach, kiedy obraz na monitorze jest
stosunkowo nieczytelny, na przykład w jasnym oświetleniu, czy też gdy jest
stosunkowo ciemno. W cyfrówkach z zoomem 3-, czy 4-krotnym jest to typowy
celownik optyczny, taki sam jak w analogowych kompaktach. Co ważne, obraz w
nim zmienia się wraz ze zmianą ogniskowej, tak że jest dokładnie taki sam,
jaki zostanie zarejestrowany. Natomiast w cyfrówkach z zoomem o bardzo dużym
zakresie zmian ogniskowych, ze względów konstrukcyjnych montowane są
celowniki elektroniczne – miniaturowe monitorki. Mają one oczywiście, tak
jak główne monitory aparatu, pole widzenia takie samo jak obiektyw przy
danym ustawieniu zooma.
PORADY
Im większy monitor w cyfrówce, tym wygodniej ogląda się na nim zdjęcia i
lepiej je ocenia. Przy wyborze zwracajmy na to uwagę – jeżeli dwie cyfrówki
mają bardzo podobne parametry, a różnią się wielkością monitora, wybierzmy
tą z monitorem większym.
Celownik w cyfrowym kompakcie przydaje się do kadrowania w wielu sytuacjach,
kiedy podgląd obrazu na monitorze jest utrudniony. Zawsze lepiej mieć
cyfrówkę wyposażoną w celownik, niż jego pozbawioną.
Niektóre modele cyfrówek wyposażone są w tak zwany „ruchomy” monitor. Można
go odchylić od korpusu aparatu, co pozwala na fotografowanie z nietypowych
pozycji, na przykład tuż przy ziemi. Choć jest to ciekawe rozwiązanie, w
praktyce nie przydaje się zbyt często.
Powrót do poradnika
|