» Bezpłatny biuletyn

Za darmo bądź zawsze na bieżąco, otrzymuj informacje o nowościach w serwisie i czerp praktyczną wiedzę z artykułów w biuletynie.
 
Zaprenumeruj podając swój adres e-mail:




 
» Fotografia portretowa

Cyfrografia Portrety


"Odtajnione sekrety fotografii portretowej i cyfrowej edycji zdjęć znane dotychczas wyłącznie profesjonalistom."


- Eugenia Herzyk
Redaktor Naczelna
FOTO i FOTOGRAFIA CYFROWA
 


KUPNO APARATU CYFROWEGO
NAJWAŻNIEJSZE ELEMENTY BUDOWY

Powrót do poradnika

MATRYCA

 

W aparacie analogowym obraz na kliszy tworzony był w sposób trwały – film naświetlany był klatka po klatce, a po jego skończeniu należało wymienić go w aparacie na nowy. O tym, jak ten obraz wygląda mogliśmy się przekonać dopiero po wywołaniu filmu. Ponieważ rzadko kto robił to samodzielnie w domu, film trzeba było oddać do laboratorium usługowego – otrzymywaliśmy komplet odbitek i negatyw. Dopiero wtedy mogliśmy ocenić rezultaty naszej pracy, to, czy zdjęcia „wyszły”.


Matryca natomiast to jakby film wielokrotnego użytku – gdy tworzony na niej obraz zostanie zapisany w pamięci aparatu, jest ona gotowa do rejestracji kolejnego zdjęcia. Co bardzo istotne, oceny obrazu możemy dokonać natychmiast na monitorze, w który wyposażona jest każda cyfrówka. Jeśli zdjęcie nam się nie podoba, wystarczy wykasować je z pamięci.


W jaki sposób obraz tworzony był na filmie, wie chyba każdy. Przypomnijmy tylko, że podstawą całej fotografii analogowej były światłoczułe właściwości chemicznych związków, naukowo nazywanych halogenkami srebra. Kryształki tych związków, znajdujące się w warstwie emulsji, która pokrywała film, ulegały zmianie pod wpływem padającego światła. Zmiany te zależały od siły światła – były większe w miejscach, gdzie obraz był jasny i mniejsze w miejscach, gdzie był ciemny. Po naświetleniu na filmie tworzył się tak zwany obraz utajony – nie można go było zobaczyć gołym okiem. Widoczny obraz powstawał dopiero po obróbce filmu, czyli po jego kontakcie z roztworami odpowiednich chemikaliów.


A jak obraz powstaje na matrycy? Matryca jest elektronicznym elementem półprzewodnikowym, płaską płytką na której umieszczono miliony malutkich fotodiod. Fotodiody reagują na światło tworząc ładunek elektryczny, którego wielkość zależy od siły światła. Jest on większy w miejscach, gdzie obraz jest jasny i mniejszy w miejscach, gdzie jest ciemny. Elektryczne sygnały z każdej fotodiody zapisywane są w sposób cyfrowy (jak to się naukowo mówi „zero-jedynkowy”) w pamięci aparatu. Cały zbiór informacji o obrazie nazywamy „plikiem zdjęciowym”.
Opisywane dotąd zasady tworzenia obrazu na filmie i na matrycy pozwalają zrozumieć, jak powstają zdjęcia czarno-białe. Taka zresztą była cała fotografia na początku jej istnienia – kolorowe, dostępne dla wszystkich, dobrej jakości zdjęcia, pojawiły się dopiero na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego stulecia. Emulsja kolorowego filmu składała się z kilku warstw uczulonych na różne barwy światła, oprócz kryształków halogenków srebra były w nich także odpowiednie barwniki. Kolorowy obraz na filmie powstawał poprzez nałożenie się trzech ułożonych jeden nad drugim obrazów o różnych barwach składowych. Zasada tworzenia kolorowego obrazu na matrycy jest odmienna. Każda fotodioda matrycy pokryta jest filtrem o barwie podstawowej – najczęściej jest to filtr czerwony (R), zielony (G) i niebieski (B), a zatem informacja o kolorze w punkcie obrazu odpowiadającym jednej fotodiodzie jest niepełna. Pełną otrzymuje się w procesie zwanym interpolacją – pod uwagę brane są informacje o dwóch pozostałych barwach składowych pochodzące z sąsiadujących fotodiod. Interpolacja następuje automatycznie w aparacie, tak że na monitorze oglądamy od razu obraz z prawidłowymi barwami.


Matryca umieszczona jest wewnątrz aparatu za obiektywem, tam, gdzie w aparatach analogowych znajdowała się naświetlana klatka filmu. W przeważającej większości cyfrówek rozmiar matrycy jest mniejszy niż klatka filmu małoobrazkowego. Wynika to przede wszystkim z wciąż jeszcze wysokich kosztów jej wytwarzania, istotnie tańsza jest produkcja małych niż dużych matryc. W cyfrowych kompaktach matryca jest wielkości paznokcia, jej przekątna wynosi około 1 centymetra, w lustrzankach cyfrowych montowane są matryce większe, o przekątnej około 2.7 centymetra (dla porównania – przekątna klatki małoobrazkowego filmu wynosi 4.3 centymetra). Stosowane w aparatach cyfrowych matryce są najczęściej typu CCD lub CMOS – zasada ich działania jest identyczna, różnią się one pewnymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi, nie mającymi dla użytkownika istotnego znaczenia.
Liczba fotodiod matrycy określana jest mianem rozdzielczości. Zwyczajowo mówi się nie o rozdzielczości matrycy, a aparatu cyfrowego, a wartość tę podaje się w milionach pikseli, czyli megapikselach. Co to jest piksel? Dokładnie jest to punkt obrazu, a ponieważ liczba punktów obrazu tworzonego na matrycy jest równoważna z liczbą fotodiod, stąd też popularność tego skrótowego określenia. Z im większej liczby pikseli składa się obraz, tym jest on lepszej jakości, a zatem im większą rozdzielczość ma cyfrówka, tym można się spodziewać z niej lepszych zdjęć. Aktualnie minimum rozdzielczości spotykane w cyfrowych kompaktach to 3 miliony pikseli, standardem jest 4-5 milionów, najlepsze montowane dziś w tego typu aparatach matryce mają 8-9 milionów pikseli. Rozdzielczość matryc w amatorskich lustrzankach cyfrowych jest rzędu 6 milionów pikseli, natomiast w najwyższej klasy lustrzankach profesjonalnych – kilkanaście milionów pikseli.


Aby założyć film do analogowego aparatu fotograficznego, trzeba było otworzyć jego tylną ściankę. Cyfrowe aparaty mają konstrukcję zwartą, a znajdująca się wewnątrz nich matryca jest niewidoczna dla oka (w lustrzankach można ją obejrzeć po wypięciu obiektywu i podniesieniu lustra). Powoduje to, że choć jest to najistotniejsza część cyfrówki, w praktyce użytkownika jej obecność przekłada się wyłącznie na podawaną na obudowie aparatu liczbę pikseli – maksymalną rozdzielczość wykonywanych zdjęć.


PORADY

Przy podejmowaniu decyzji, o jakiej rozdzielczości cyfrówkę kupić, zastanówmy się, w jaki sposób prezentować będziemy nasze zdjęcia i jak często będziemy je kadrować (powiększać fragmenty). Jeśli nie mamy zamiaru wykonywać z naszych cyfrowych zdjęć większych wydruków, czy odbitek niż 10 x 15 cm (format pocztówki), ani ich kadrować, w zupełności wystarczy nam rozdzielczość nawet 3 milionów pikseli. Biorąc jednak pod uwagę dzisiejsze standardy, że jest to zupełne minimum rozdzielczości aparatów cyfrowych, oraz fakt ciągłego spadku ich cen, kupmy model 4- czy 5-megapikselowy. Pamiętajmy, że im większa rozdzielczość rejestrowanych zdjęć, tym większa ich pojemność i tym szybciej zapełni się nam karta pamięci.

O jakości matrycy, oprócz rozdzielczości, świadczy też tak zwany stosunek sygnału do szumu. Im jest on korzystniejszy, tym sygnał może być bardziej wzmacniany, czyli można używać większych czułości rejestracji. Sprawdźmy zatem, jaką maksymalną czułość rejestracji oferuje aparat. Standardowo jest to ISO 400, ale są modele, które pozwalają na jej podwyższenie do ISO 800, a nawet ISO 1600. Ustawiając wyższą czułość możemy fotografować w gorszych warunkach oświetleniowych.

 

więcej o działaniu aparatu cyfrowego


 

 

Powrót do poradnika

 




» Najnowsze filmy

Filmy instruktażowe, prezentujące cyfrową edycję zdjęć w programie Photoshop.

Internetowe czasopismo
CYFROGRAFIA


 

Najnowszy numer czasopisma internetowego CYFROGRAFIA

 więcej...

Nauka obróbki zdjęć w programie Photoshop
Intensywny trening obróbki zdjęć wspierany między innymi stałym kontaktem z instruktorem za pośrednictwem Internetu.

25 jednostek lekcyjnych,  ponad 10 godzin filmów instruktażowych odtwarzanych na komputerze z płyt CD.
 

więcej...

  Copyright by Rafał Olszak 

  HTML template by ex-designz.net

Regulamin strony / Polityka prywatności