
|

Bytom Elektrociepłownia Szombierki ul.Kosynierów 30 23 czerwca 2010
r. o godz.20.00
AKT I TANIEC Wystawa fotografii Veroniq
Zafon
oraz Olena i czarny kot spektakl taneczny

Olena i Czarny kot
Scenariusz: Veroniq Zafon Reżyseria i choreografia: Filip Jędruch
Charakteryzacja : Patrycja Adamczyk
WSTĘP WOLNY!!!
Po
spektaklu odbędzie się wernisaż wystawy fotografii Veroniq Zafon, a po nim,
aukcja charytatywna „Szymon dla Szymona”. Wszystkie fotografie z wystawy
autorka prac, przeznacza do licytacji, którą poprowadzi gość wieczoru Szymon
Majewski. Pieniążki będą przeznaczone na rehabilitację Szymona, chłopca,
który jest tancerzem, który jest w śpiączce.W czasie wydarzenia będzie można
wrzucić jakiekolwiek pieniądze do puszek, które również będą dla Szymona.
Najważniejsza jest dla mnie szczerość i emocje..... jeśli istnieje w
tych obrazach energia i pewien rodzaj napięcia, który przechodzi na widza -
to ja jestem szczęśliwa.Inaczej nie można by było wyczuć pomiędzy literami
"serca" – mówi Veroniq Zafon.

VERONIQ ZAFON pseudonim
- Weronika Drozd, urodzona 1975 roku w Bytomiu.
Zajmuje się
fotografią aktu, tańca i portretu. Debiut literacki w Piśmie „AVES” 1995
- poezja. Twórczyni scenariusza i spektaklu Olena i czarny kot.
L'ESPRIT PHOTO 2009' Międzynarodowy Konkurs Fotograficzny Portret i akt
kobiecy
- wyróżnienie pracą TANCERKA.
WYSTAWY: 2008-2009
Wcześniejsze wystawy: Bytom. Zabrze, Piekary Śląskie,
2010
L'ESPRIT PHOTO - Portret i akt kobiecy - zbiorowa wystawa pokonkursowa
-Warszawa, Kraków, Wrocław
Strony artystki:
www.veroniqzafon.fotea.pl
www.olenaiczarnykot.fotea.pl
http://veroniqzafon.iportfolio.pl/?p=about
Olena i czarny kot
„Czarny kot to rzemieślnik doskonały, wybiera ofiarę i bawi się jej duszą do
szaleństwa,
do bólu…” - zanim jednak stanie się stręczycielem i
katem, zanim jego przenikliwy, koci wzrok stanie się torturą, a jego
obecność męką, niepostrzeżenie i z wyrachowaniem będzie nęcił i wabił swoją
ofiarę. Spektakl Olena i Czarny kot to historia kobiety – samotnej,
zagubionej, zamkniętej w sobie, a przy tym bardzo wrażliwej. W pustym,
pozbawionym sensu i wyraźnego celu życiu młodej kobiety pojawia się kot… Czy
aby na pewno nagle i niespodziewanie?! Być może owo intrygujące, kocie
mruczenie, tak zaskakująco realne i autentyczne, to dawno już zapisane
gdzieś przeznaczenie…

Bardzo by ich
zdziwiło, że od dłuższego już czasu bawił się nimi przypadek
I
rzeczywiście zdawać by się mogło, że przeciwne bieguny ich dwóch odmiennych
światów ciągnęły ku sobie nieuchronną, tajemniczą siłą, by zespolić się w
jeden, wspólny los.
Los skomplikowany i …okrutny, jak w większości
podobnych historii. Pojawiający się bowiem w spektaklu kot – diabeł,
mężczyzna – otwierający furtkę zamkniętego szczelnie świata bohaterki, staje
się paradoksalnie jego niszczycielem. Postać kota/kotów balansuje
nieprzerwanie na cienkiej nitce zawieszonej pomiędzy realnością, a
złudzeniem.

Tak naprawdę nie możemy być do końca pewni, czy pojawiające się w
kolejnych odsłonach kocie postaci to wytwór schorowanej wyobraźni Oleny, czy
rzeczywistość.
W scenariuszu napisano: „wszystkie opowieści są o
miłości i ta również…”. Spektakl ten to opowieść o bliskości, tęsknocie,
namiętnościach, o potrzebie dopełniania swojej przestrzeni obecnością
drugiej osoby. Jest to także historia o metamorfozie, przemianie psychicznej
i emocjonalnej, o stopniowym zatracaniu własnej tożsamości.
Naszkicowane w scenariuszu poetyckim słowem wątki, znajdą swoje rozwinięcie
głównie
w ruchu, który obok poezji zajmie istotne miejsce w
spektaklu. Ruch, gest, impuls – ludzkie ciało – staną się podstawowymi
środkami kreowania postaci scenicznych. Zwinność, sprawność i gibkość
tancerzy to niewątpliwie ogromne atuty, niezwykle pomocne
przy
wcielaniu się w postaci kotów. Niemniej, wielkie to wyzwanie dla twórców
spektaklu – reżysera i przede wszystkim choreografa – by dysponując taką
właśnie paletą środków artystycznych, oddać ową zależność między szeroko
pojętym ruchem, a psychiką i złożoną emocjonalnością postaci. Można, bowiem
przypuszczać, że przyczyną dokonującej się stopniowo przemiany, ale i
destrukcji Oleny będą pojawiające się w kolejnych scenach koty. Każdy z nich
ewokować będzie odmienne reakcje i emocje. Każdemu z nich przyporządkowany
został inny – symboliczny kolor; czy owa inność i różnorodność znajdą także
swe odzwierciedlenie w zróżnicowanym ruchu?! Pozostawiając widzom
przyjemność słuchania i interpretacji poezji na żywo podczas spektaklu,
posłużę się ponownie słowami spoza scenariusza:

Wypełniały mnie
uczucia i wrażenia Teraz to wszystko jak kropki w nawiasie
Tak
właśnie wyobrażam sobie emocjonalność, duszę i marzenia Oleny po wszystkim,
co ją spotkało. „Uczucia i wrażenia”, jej człowieczeństwo, jej kobiecość
przez krótki moment nabiorą intensywności i znaczenia, by po chwili stać się
czymś, co pozostaje wziąć jedynie
w nawias niedopowiedzenia, pustki,
wieloznacznych kropek… Na scenie w fotelu pozostanie tajemniczy,
ironiczny mężczyzna; można by pomyśleć,
że niczym w Alicji w krainie
czarów z kota pozostanie jedynie ledwie błąkający się uśmiech – szyderczy,
złośliwy – uśmiech zwycięzcy.
Magdalena Żmuda- Teatrolog
Poza
czasem… …cudowna harmonia: piękno i doskonałość ciała oraz doskonałość i
piękno duszy,…bo harmonia i piękno istnieją poza czasem… Piękno kształtu
i formy, piękno Piękna, doskonałość duszy i ciała, bo czym jest ciało bez
duszy… Fotografie trudne, ale i wyraziste, wytworne… czy
zimne?...powiedziałbym, że nie. To zachwyt nad formą, pięknem i
elastycznością kobiecego ciała. Prostota, ale i emocje, które emanują z
każdego obrazu, każdego stworzonego kadru. Po co je, więc nazywać, określać,
jeżeli są tak doskonałe w formie. Może nie należy używać słów w obliczu
Piękna. Wystarczy tylko patrzeć i podziwiać. Podziwiać doskonałość kształtów
ludzkiego ciała, jego giętkość i elastyczność, jego nieziemską formę.

Veroniq Zafon bawi
się formą, kocha formę, kocha piękno i umie to piękno wyrazić. To, że za
modelki obrała sobie długonogie tancerki baletowe, nie ma znaczenia. Może
tylko takie, że łatwiej im pozować do tak wyszukanych pomysłów ułożenia
ciała. W fotografiach Veroniq staje się ono tworem niezwykle plastycznym, z
którego można ulepić każdą figurę.
I tak właśnie rzeźbi ona swoje
Piękno, naciskając raz po raz spust migawki. Artystka uprawia swoją
twórczością fotograficzną swoistą medytację miłości. Pochłania obiektywem
aparatu piękno modelek i dzieli się z nami swoją miłością do piękna Piękna,
jakim jest Kobieta. Przyjmowanie piękna z zewnątrz za sprawą fotografii
Veroniq powoduje, że i w nas oglądających budzi się ze snu, nasze wewnętrzne
piękno. Jest to ten czas, czas jej fotografii, czas w którym pochłaniamy
wszechogarniające Piękno, medytujemy razem z nią. Jest to wspaniałe uczucie,
łączyć się z tą doskonałą fotograficzną intuicją autorki, z jej wolnością
tworzenia ze swojego wnętrza, z jej osobistym spojrzeniem na fotografię.
Tak, jest to medytacja miłości, miłości do sztuki fotografii, której się
uczymy podziwiając piękno fotografii Veroniq Zafon
…cudowna
harmonia: piękno i doskonałość ciała oraz doskonałość i piękno duszy…bo
harmonia i piękno istnieją poza czasem…
Krzysztof Łapka
|
|
|
|
|
|

|

|
|

| Nauka obróbki zdjęć w programie Photoshop |
Intensywny trening obróbki zdjęć wspierany między innymi stałym
kontaktem z instruktorem za pośrednictwem Internetu.
25 jednostek lekcyjnych, ponad 10 godzin filmów instruktażowych
odtwarzanych na komputerze z płyt CD. |
 |
| |
|
więcej... |
|
|
|